Historia Klientki #1 · Joanna Figarska · fotografia ślubna i portretowa
Studium przypadku · Fotografka ślubna · Wrocław

Przez lata sama sobie
obniżała ceny.
Nikt jej o to nie prosił.
Joanna robiła piękne zdjęcia od lat. Miała klientów, miała talent. Ale za każdym razem kiedy patrzyła na swój cennik — sama go obniżała. Bez negocjacji. Bez pytania klienta. W głowie słyszała głos: „jeszcze nie teraz, jeszcze za mało osiągnęłam.”
· · ·
Większość fotografów w Polsce wycenia swoje usługi według jednego kryterium: co bierze konkurencja. Nie według wartości którą tworzą. Nie według lat pracy i doświadczenia. Według rynku.
Efekt? Setki utalentowanych fotografów, którzy po 5, 10, 15 latach pracy wciąż zarabiają tyle samo co debiutant z nowym aparatem. Bo ceny nie rosną same z siebie — rosną tylko wtedy, kiedy ktoś je podnosi.
· · ·
Historia Joanny — przed transformacją
„Ja jestem taka z takiego usposobienia, że zawsze można się ze mną dogadać, skracam dystans. I myślę, że przez to też było mi trudniej brać więcej pieniędzy. Jak pokazywałam pakiety — nie było żadnej dyskusji. Klienci nie targowali się. Ja sama sobie mówiłam: tyle wystarczy, zrobię taniej.„
Joanna pracowała jako fotografka ślubna i portretowa we Wrocławiu. Lubiła swoją pracę. Klienci byli zadowoleni. A mimo to — przez lata sama obniżała swoje ceny, zanim ktokolwiek ją o to poprosił.
Do tego doszła pandemia, choroba mamy, przesuwane śluby. Joanna zobaczyła, że firma stanęła w miejscu — i że nie ma żadnego systemu który by ją trzymał w ruchu kiedy zdarzy się kryzys.
Przed
3 700 zł
za wesele · sama obniżała bez pytania · brak systemu
→
Po
5000zł – 10 000 zł+
i rośnie dalej · sesje kobiece sprzedawane na każdej konsultacji
· · ·
Oto co większość fotografów rozumie źle: klienci nie płacą za zdjęcia. Płacą za poczucie że są w dobrych rękach, za emocje, za wspomnienia których nie można cofnąć. Płacą za zaufanie.
Joanna miała to wszystko. Brakowało jej jednego — przekonania że wolno jej za to brać więcej.
„Wy mi zrobiliście przede wszystkim to, że pokazujecie — można. Że warto próbować. Że nie ma się czego bać. I że jak ktoś powie nie — to nic się nie stanie. Za chwilę przyjdzie ktoś kto powie tak.”
— Joanna Figarska, fotografka ślubna i portretowa, Wrocław
· · ·
Co konkretnie się zmieniło u Joanny?
01
Przestała obniżać sama z siebie. Zrozumiała że cena bez dyskusji nie oznacza że jest za wysoka — oznacza że jest odpowiednia.
02
Zaczęła prowadzić konsultacje. Każda rozmowa face to face kończy się sprzedażą. Nie dlatego że „sprzedaje” — ale dlatego że klientka rozumie wartość zanim zapyta o cenę.
03
Zaczęła robić sesje kobiece. Zrobiła jedną — napisały do niej dziewczyny z polecenia. Teraz sprzedaje każdą konsultację. Klientki przyjeżdżają do Wrocławia specjalnie na weekend tylko dla siebie.
3 700 zł za wesele— punkt startowy
5000 zł – 10 000+ zł i nadal rośnie — kilka miesięcy później
100% skuteczność konsultacji kobiecych
· · ·
Joanna mówi, że największym przełomem nie była cena. Była zmiana w tym jak patrzy na siebie.
„Największe kuku które mi zrobiliście, to po prostu powiedzieliście: patrz — już jesteś zajebista. I my to widzimy. Teraz Ty na to popatrz. Coś się we mnie otworzyło. Zaczęłam patrzeć na siebie, że jestem warta tego żeby zarabiać więcej.”
— Joanna Figarska
Joanna jest rocznik ’87. Wychowana w przekonaniu że „trzeba się zaharować żeby zarobić.” Dziś to przekonanie rozmontowuje kawałek po kawałku.
Bo można robić to co kochasz i z tego normalnie żyć. Nie musi być etat który nienawidzisz. Nie musi być praca w miejscu które Cię dołuje. Można mieć fotografię — i za nią wziąć tyle ile naprawdę jest warta.
· · ·
Czy Ty też sam/a sobie obniżasz ceny
zanim ktokolwiek Cię o to poprosi?
Jeśli prowadzisz biznes usługowy — fotografię, coaching, design, cokolwiek twórczego — i czujesz że zarabiasz za mało na coś za co wkładasz całe serce: napisz tutaj w wiadomości jedno słowo.
„PREMIUM”
Odpiszę każdemu. Bez sprzedawania — powiem Ci czy i jak wygląda to w Twoim biznesie.
#fotografiaslubna #premium #pozycjonowanie #transformacjabiznesu #przedsiębiorczość #fotografkobieca #biznes #mentoring Kopiuj tekst artykułu do schowka