fbpx

“ Jestem wkurzony na siebie, że rok temu, gdy dostałem od Was pierwszego @ i zaproszenie do Kursu Bogaty Fotograf, potraktowałem Was jako kolejnych „wizjonerów od wyciągania kasy”.

Wiadomość, jaką dostaliśmy od jednego z naszych studentów bardzo nas zdumiała. Z jakiego względu? Przeczytajcie sami… :

„Co mi dał kurs?

Otworzył mi oczy na błędy, jakie do tej pory popełniałem, pokazał mi, że ludzie chcą, tylko nie wiedzieli, że ja mogę im to dać. 

Już w jakieś rozmowie wspomniałem, że WYDAWAŁO MI SIĘ, że wszyscy znają moje zdjęcia, że wszyscy wiedzą, że moje zdjęcia są lepsze niż konkurencji, że dziwi mnie to, że szli do innego fotografa, który robił sesje za 50 zł, że….

Można by tak długo pisać.

Jestem wkurzony na siebie, że rok temu, gdy dostałem od Was pierwszego @ i zaproszenie do Bogaty Fotograf, potraktowałem Was jako kolejnych „wizjonerów od wyciągania kasy”. Z Tymi wizjonerami to się zgadza, ale To nie Wy wyciągacie kasę – tylko mi pokazaliście w tych kilku materiałach video, że to ja nie potrafię po tą kasę sięgnąć.

Analiza, ze stop-klatką, miliony cyfrowych notatek, setki razy zmienianych i poprawianych. Cytowanie, zmienianie, dopasowywanie Waszej wiedzy sprawiło, że po 4 m-cach zerowego ruchu na koncie (TFP – nie liczę), nagle drgnęło. 

Odważyłem się pójść za radą Justyny i wykonać pierwszy ruch (prywatne 13s video z podziękowaniem za lajk pod zdjęciem i zachęta do kontaktu – ani słowa o zdjęciach), w dalszych rozmowach dało to w sumie 4 sesje i dochód 1450 zł. 1450 zł w tydzień, gdzie przez 4 m-ce było ZERO – bo mi się wydawało…

Dostałem do Was darmowy kurs Sprzedaży Bogaty Fotograf, dodatkowo kupiłem 2 inne kursy. Oczy otworzyły mi wszystkie 3.

Dlaczego nie zarabiałem, bo WYDAWAŁO MI SIĘ…

Z racji mojej pracy zawodowej (fotografia to hobby, które chciałbym przekuć na główne źródło utrzymania) z waszych kursów korzystam po nocach i po nocach planuję nowe strategie, piszę nowe cenniki, wymyślam nowe teksty (gotowce) jak zagadać całkiem spore grono bliższych i dalszych znajomych, jak napisać do ludzi, których nie znam, ale polubili moje zdjęcie. Ale w efekcie i tak na żywo jest inaczej, czasami mega rozmowa, czasami kłody pod nogi i chęć wywalenia tego. Ale wtedy sobie myślę, kurcze JiP dali radę – w czym jestem od nich gorszy?

No i znów siadam w nocy do komputera i oglądam ponownie co zepsułem, dlaczego nie doszło do transakcji, dlaczego ten klient powiedział NIE, a ten po 30 s. rozmowy mówi TAK…

No wiem, nie ma co za długo rozmyślać i się rozpisywać…

Wracając do tego 10 pkt kursu… chyba najwięcej nauczyłem się przy AIDA i 5W – troszkę wstyd się przyznać, ale wcześniej terminy te były mi całkowicie nieznane i gdybym je znał wcześniej, może dziś działałbym o wiele skuteczniej?

Mam nadzieję, że nie ziewaliście za bardzo przy moich nocnych wywodach.

Kończę i siadam do FB, by skrobnąć do kilkunastu osób wiadomości – może z nich pojawią się nowi klienci…

PS. Tekst pisany z przerwami…

Właśnie dostałem odpowiedź na wiadomość wysłaną do znajomej z FB – pochwaliłem jej fotkę profilową (selfie) i spytałem „kiedy spotkamy się przed moim obiektywem?” – zna moje zdjęcia i często je lajkuje.

Odpisała: „Pawle, z ogromną radością.”

Czyli Wasza nauka działa – więc pewnie dziś skrobnę może jeszcze z 50 nowych wiadomości – bo warto „wziąć się za pysk i działać…”

Dzięki za już przekazaną wiedzę i na pewno będę czekał na Wasz sztandarowy produkt. Bo pytań mam miliony…

Pozdrawiam

Paweł Hoffman

Jak widzicie, to nie od rynku zależy, jakie macie wyniki sprzedażowe.

To nie od klienta zależy.

To od Ciebie zależy, co Ty zrobisz w kierunku tego, by móc zaoferować coś wspaniałego twojemu przyszłemu klientowi.

Kursy, o których wspomniał Paweł:

Justyna L. Bień

Kategorie: Sprzedaż