fbpx
Listen to „Mała Miejscowość a ZAROBKI w FOTOGRAFII” on Spreaker.

Nie wiem, czy jesteś z małej miejscowości, czy z trochę większej… 

Prawdopodobnie,  tak jak i my na początku masz wrażenie, że u Ciebie akurat ludzie nie płacą tyle za zdjęcia i kropka… może w Warszawie jak się robi zdjęcia gwiazdom… :))

Wiem Dobrze, że masz to w głowie… że to, że tam komuś się sprzedaje… to ma farta… albo znajomości, albo … 

Wiem to, bo Sami tak mieliśmy … 🙂 kiedy zmienialiśmy studio z Wrocławia na IWINY… Uwaga 1692 mieszkańców 🙂 Także szaleństwo! 

Nikt nic nie kupi! 🙂

Baliśmy się i zastanawialiśmy czy to dobry pomysł…

Wygrała wygoda życia… niż trzymanie drogiego studia we Wrocławiu… 🙂

No może nie kupi z Iwin… ale i tu się znaleźli klienci ku naszemu zdziwieniu…

Ale skłamałbym gdybym powiedział, że bazujemy w 100% na mieszkańcach naszej gminy (to już 22 k mieszkańców :))

U nas kierowanie się na klienta, zaczęło się z założeniem, że w najgorszym wypadku będę robił za szofera i zagarniał ludzi z Wrocławia i dowoził:D …dziś uważam to za absurd…ale dało nam jakieś wyjście w naszej głowie na początku. 

Nigdy do tego nie doszło! 🙂

Żeby była jasność…

Okazało się, że skupienie się na potrzebach klientów, odpowiednie wykierowanie naszej komunikacji w marketingu, na kliencie idealnym, a nie na terytorialnym działaniu w sąsiedztwie ( jak Spiderman z sąsiedztwa :D) zaczęło mobilizować klientów, którzy szukali rozwiązania… a nie miasta. 

Największe zdziwienie przyszło nie wtedy, gdy ludzie przyjeżdżali z Warszawy, Gdańska, Szczecina, Opola…

Ale gdy zaczęli przyjeżdżać z Berlina czy Londynu (tutaj już raczej mówimy o locie :)), ale też gdy przyjechali z miejscowości jak wieś pod moim miastem rodzinnym tj. Brzegu (ok 40k mieszkańców) i płacili za sesje 10k zł … 

Nigdy nie myślałem, ze to możliwe 🙂 nie w tym mieście…znajoma myśl?

Okazało się, że nikt nie miał problemu z dojazdem, a my… dokładnie moja żona, robiła z tego największy atut “dnia księżniczki”; ”weekendu księżniczki” pokazując to jako największy plus urwania się z domu i przeżycia dnia lub dni tylko dla siebie…

Nawet panowie mieli swój dzień księcia… W ustach mojej żony brzmiało to naprawdę DOBRZE!

Z ogromnego minusa zdawałoby się, da się zrobić ogromny plus… i wiesz co??

Nikt nie pytał o noclegi…nikt nie pytał o dojazd do nich…nikt nie narzekał na miejsce…wręcz przeciwnie!

Czy to nie…dziwne?? 🙂 

Najgorsze wewnętrzne przekonania, które w nas siedzą i nie pozwalają działać Tworzymy my sami! Strach się przyznać…:) 

Posłuchaj odcinka podcastu na temat małomiasteczkowego fatum niskich ofert:

…i czy są one prawdą, czy zwykłą iluzją? 

Może zmienisz zdanie na temat małych miast, a nawet tych dużych 🙂

  1. Odpisz mi, proszę, jeżeli spodobał Ci się ten temat i powiedz,  jak myślisz, co najbardziej blokuje Cię w tym przekonaniu? 
  1. Co jest dla ciebie tym czymś, co skłania cię do tego, żeby założyć, że w małym mieście się nie da, które moglibyśmy przerobić… 
  1. Może masz inne przemyślenie, że jednak można? Masz swoje powody i doświadczenia, którymi chcesz się podzielić?
  1. Czekam mega na wasze opowieści i wasze pytania lub sugestie o temat, jaki chcielibyście poruszyć w kolejnych odcinkach podcastu?:)

Paweł Pepper

CEO Akademia Bogaty Fotograf

Napisz do nas: kontakt@bogatyfotograf.pl

Obserwuj nas:

https://facebook.com/bogatyfotograf

https://instagram.com/bogatyfotograf

ZAPISZ SIĘ NA NASZ NEWSLETTER I OTRZYMUJ WARTOŚCIOWE TREŚCI: https://bogatyfotograf.pl/3strategie

Kategorie: Nastawienie